sobota, 12 października 2013

Rozdział 13

Justin

Nie spałem całą noc, myślałem o Nelly, przecież ona nic nie zrobiła tylko go przytuliła, nie poszła z nim do łóżka, nie zdradziła mnie.

O 5:00 ubrałem się i pojechałem do niej. Nie chciałem jej obudzić, więc sam otworzyłem drzwi kluczami, które mi dała.

Poszedłem na górę do sypialni. Nie spała, przez całą noc pewnie płakała, było to widać po jej napuchniętych i rozmazanych oczach. 

Podszedłem do niej i otarłem jej łzy. Przytuliłem ją mocno do siebie. Przeprosiłem ją za moją głupotę.


- Nell przepraszam cię. - powiedziałem - Wstawaj Ubieraj się, gdzieś cię zabiorę. 

- Justin ? Serio? Teraz? Jest przecież 5 rano. 

- Oj wstawaj! Chodź!

Nelly

Nie miałam pojęcia gdzie Justin chce mnie zabrać. Zrobiłam tak jak mówił. Wstałam ubrałam dresy i  zmyłam rozmazany makijaż.

Wsiedliśmy do samochodu. Jus zawiązał mi chustkę na oczy. Nie wiedziałam gdzie jedziemy. 

- Justin gdzie my w ogóle jedziemy? - zapytałam

Nic nie odpowiadał. Nagle zatrzymał samochód. 

- Nel? - zapytałem

- Tak?

- Mamy problem. Skończyło się nam paliwo.

Zdjęłam chustkę z oczu.

- Co? - krzyknęłam zła

- Zapomniałem zatankować. 

- To nie możemy poszukać jakiejś stacji benzynowej?

- Przykro mi ale była jakieś 20 kilometrów wcześniej.

Siedziałam cicho byłam zła na Justina. Nigdzie nie było widać żadnych bloków, żadnego auta, ani człowieka. Byliśmy w szczerym polu. 

Wysiadłam z samochodu i rozglądałam się w każdą strone. Jus również wysiadł.

- Telefon mi się rozładował. - powiedział

- Co? No to mamy pecha ja zapomniałam wziąć swojego. - powiedziałam ze złością.

Justin

Widziałem że Nell jest na mnie bardzo zła. Postanowiłem stworzyć romantyczną atmosferę.

Podszedłem do Nell i zacząłem ją całować. Złapałem ją za pośladki, a ona podskoczyła i objęła mnie swoimi nogami, nie przerywając pocałunku. 

Brakowało nam tchu. Przerwaliśmy pocałunek i weszliśmy do samochodu na tylne siedzenia. 

Po chwili nasze ubrania wylądowały na podłodze. Całowaliśmy się coraz bardziej namiętnie. Byliśmy już całkowicie nadzy. 

Dobrze że nikogo w pobliżu nie było, ani nie było żadnego bloku, bo na pewno było by tam słychać nasze jęki.

Po godzinie ubraliśmy się i poszliśmy w stronę miejsca, na które jechaliśmy.

Szliśmy 30 minut. Kiedy doszliśmy było widać piękną plażę, a obok mój domek letni.

Weszliśmy do środka. Był tam telefon, z którego zadzwoniliśmy do mojego przyjaciela. Po godzinie przyjechał do nas z paliwem. 

Nelly

O 23 usiedliśmy razem na chłodnym pisku. Było mi zimno, miałam gęsią skórke. Justin zachował się jak gentleman i okrył mnie swoją szarą bluzą. 

Położyłam głowę na ramieniu Justina. Patrzeliśmy na gwieździste niebo. Było romantycznie. Całowaliśmy się pod gwiazdami.

Weszliśmy do środka. Położyliśmy się w łóżku, byliśmy zmęczeni. Spałam w samej bieliźnie a Juss w bokserkach. 

Rano zjedliśmy naleśniki, które Justin przygotował. Ubraliśmy się i pojechaliśmy do domu.


********************************************************************************************

I jak kochani 13?

Przepraszam że długo nie pisałam ale miałam problemy z internetem a potem zaponiałam hasła do konta google


wtorek, 1 października 2013

Rozdział 12

Nelly
- Mikołaj, ale mów mi Miki. - uśmiechnął się uroczo

Rozmawialiśmy i poznawaliśmy się lepiej. Kiedy spojrzałam na zegarek była 18:25. O nie kompletnie zapomniałaś o Justine - odezwał się głos w mojej głowie.

- Do zobaczenia Miki muszę już lecieć - powiedziałam z pośpiechcem

- Tak szybko? Dlaczego? - zapytał Miki

Nic nie odpowiedziałam poszłam ubrać kurtkę i buty. Wyszłam. Miki pytał jeszcze czy dam mu swój numer telefonu, ale ja wyszłam i nic nie powiedziałam. Poszłam do Justina.

- Cześć kochanie - powiedziałam

- Gdzie byłaś? - zapytał -  Nie było cię z pięć godzin

- Byłam na zakupach i u Nicole - odpowiedziałam

- Jakoś Nicole dzwoniła do mnie i pytała się " gdzie jesteś? " i "dlaczego nie odbierasz telefonu?" 

- No dobra, byłam na zakupach, a wracając zauważyłam chłopaka leżącego na chodniku i musiałam mu pomóc. - powiedziałam - Przepraszam.

Nie był, aż tak zły. Podszedł do mnie i przytulił. Wtuliłam się w niego. 

Zrobiłam popcorn, a Juss rozłożył kanapę. Położyliśmy się. Oglądaliśmy romantyczny film. Przybliżyłam się do Justina i wtuliłam się w jego ramiona. Położyłam głowę na jego klacie. 

Kiedy film się skończył usiedliśmy i Justin zaczął mnie delikatnie całować po szyi. Wchodził wyżej ze swoimi pocałunkami. Po chwili nasze usta się złączyły. Juss całował mnie najpierw delikatnie, a później coraz bardziej namiętnie. Brakowało nam już powietrza, rozłączyliśmy nasze usta. 

Wstaliśmy z kanapy i poszliśmy do naszej sypialni. Justin rzucił mnie na łóżko. Położył się na mnie i znowu się całowaliśmy. Po chwili nasze ubrania wylądowały na podłodze. 

Cicho pojękiwałam gdy on wchodził we mnie. Obydwoje byliśmy bardzo zadowoleni. 

Rano obudził mnie dzwonek do drzwi. Wstałam z łóżka, ubrałam się i zeszłam na dół otworzyć drzwi. 

- Miki, co ty tu robisz?! - zapytałam - Skąd wiesz gdzie mieszkam?

- Nicole to moja daleka kuzynka, ona mi powiedziała, że tu mieszkasz. - odpowiedział

- Co?! Dobra nie mogę teraz rozmawiać. Pa

- Okej. Przyjdź dziś do parku o 16:30. Będę czekał. Pa.

Zamknęłam drzwi. Justin zszedł na dół.

- Kto to był? - zapytał

- To ten chłopak, o którym ci mówiłam. On jest kuzynem Nicole.

Justin zrobił jajecznicę na śniadanie. Zjedliśmy razem przy stole. Poszliśmy na górę się przebrać. Poszliśmy popływać w basenie. O 16:00 wyszłam i poszłam do parku. 

Justin

Nel powiedziała, że idzie z Nicole. Nie wierzyłem jej. Postanowiłem ją śledzić. Szedłem za nią cały czas. W parku podeszłam do jakiegoś chłopaka siedzącego na ławce. Kiedy widziałem że go przytula i dostaje od niego kwiaty, nie wytrzymałem. 

Podbiegłem do nich. 

- Słyszałem że miałaś iść z Nicole. - powiedziałem

- Justin? Co ty tu robisz? Śledzisz mnie? - powiedziała zaskoczona moim widokiem - Przecież my nic nie robiliśmy, spotkałam się z nim, aby pogadać. 

- Tak pogadać, a kwiaty i to przytulanie? 

Byłem zły na Nelly, miałem ochotę zabić tego gnoja.

- A ty ją zostaw. To moja dziewczyna nie masz na co liczyć. - powiedziałem

Rzuciłem się na Mikiego i zacząłem się z nim bić. Nel krzyczała, żebym przestał. Mikołaj był cały zakrwawiony. 

Nel była na mnie zła, było to po niej widać. Poszedłem do samochodu i pojechałem do naszego domu.

Nelly

Zostawiłam Mikiego leżącego na trawie. Pobiegłam szybko do domu. W domu był Juss. Pakował swoje rzeczy, czy to już koniec?

- Justin ja nie zrobiłam nic złego. Poszłam z nim tylko porozmawiać. - powiedziałam

- Tak? Przytuliliście się i dał ci kwiaty, on liczył na coś więcej, jak mogłaś tego nie dostrzegać.

- Ja nic do niego nie czuję. - powiedziałam - Dlaczego się pakujesz?

- Zabieram swoje rzeczy. Powinniśmy zrobić sobie przerwę, odpocząć od siebie. Jadę do swojego mieszkania zostanę tam na kilka dni. - powiedział Justin

- Nie proszę, zostań. 

Justin wyszedł, zostawił mnie samą. Źle zrobiłam spotykając się z Mikim. Może Justin ma rację powinniśmy od siebie odpocząć. Czas pokaże jak będzie dalej. Ja kocham Justina, nie pozwolę mu odejść na zawsze. 

Poszłam do pokoju i oglądałam moje zdjęcia z Justinem. Są takie słodkie.

Justin

Pojechałem do mojego mieszkania. Nie wiem czy dobrze robię. Nie mam pojęcia czy powinienem ją zostawiać samą. 

Poszedłem do mojego pokoju i włączyłem laptopa. Na Skype zadzwoniła do mnie Nicole.

- Cześć - powiedziałem

- Cześć - powiedziała Nicole - Czemu Nelly dzwoniła do mnie z płaczem, że ją zostawiłeś samą?

- Widziałam ją z twoim kuzynem Mikim. Przytulali się i dostała od niego kwiaty. Byłem na nią zły i postanowiłem zrobić przerwę. Teraz nie wiem czy dobrze zrobiłem?

- Słuchaj on jest moją najlepszą przyjaciółką, i wiem że ona cię kocha. Może popełniła błąd, ale na pewno tego żałuje.

Gadałem jeszcze chwile z Nicole. Poszedłem spać byłem wymęczony.

***********************************************************************************************************
I jak 12?

Komentujcie <3