wtorek, 1 października 2013

Rozdział 12

Nelly
- Mikołaj, ale mów mi Miki. - uśmiechnął się uroczo

Rozmawialiśmy i poznawaliśmy się lepiej. Kiedy spojrzałam na zegarek była 18:25. O nie kompletnie zapomniałaś o Justine - odezwał się głos w mojej głowie.

- Do zobaczenia Miki muszę już lecieć - powiedziałam z pośpiechcem

- Tak szybko? Dlaczego? - zapytał Miki

Nic nie odpowiedziałam poszłam ubrać kurtkę i buty. Wyszłam. Miki pytał jeszcze czy dam mu swój numer telefonu, ale ja wyszłam i nic nie powiedziałam. Poszłam do Justina.

- Cześć kochanie - powiedziałam

- Gdzie byłaś? - zapytał -  Nie było cię z pięć godzin

- Byłam na zakupach i u Nicole - odpowiedziałam

- Jakoś Nicole dzwoniła do mnie i pytała się " gdzie jesteś? " i "dlaczego nie odbierasz telefonu?" 

- No dobra, byłam na zakupach, a wracając zauważyłam chłopaka leżącego na chodniku i musiałam mu pomóc. - powiedziałam - Przepraszam.

Nie był, aż tak zły. Podszedł do mnie i przytulił. Wtuliłam się w niego. 

Zrobiłam popcorn, a Juss rozłożył kanapę. Położyliśmy się. Oglądaliśmy romantyczny film. Przybliżyłam się do Justina i wtuliłam się w jego ramiona. Położyłam głowę na jego klacie. 

Kiedy film się skończył usiedliśmy i Justin zaczął mnie delikatnie całować po szyi. Wchodził wyżej ze swoimi pocałunkami. Po chwili nasze usta się złączyły. Juss całował mnie najpierw delikatnie, a później coraz bardziej namiętnie. Brakowało nam już powietrza, rozłączyliśmy nasze usta. 

Wstaliśmy z kanapy i poszliśmy do naszej sypialni. Justin rzucił mnie na łóżko. Położył się na mnie i znowu się całowaliśmy. Po chwili nasze ubrania wylądowały na podłodze. 

Cicho pojękiwałam gdy on wchodził we mnie. Obydwoje byliśmy bardzo zadowoleni. 

Rano obudził mnie dzwonek do drzwi. Wstałam z łóżka, ubrałam się i zeszłam na dół otworzyć drzwi. 

- Miki, co ty tu robisz?! - zapytałam - Skąd wiesz gdzie mieszkam?

- Nicole to moja daleka kuzynka, ona mi powiedziała, że tu mieszkasz. - odpowiedział

- Co?! Dobra nie mogę teraz rozmawiać. Pa

- Okej. Przyjdź dziś do parku o 16:30. Będę czekał. Pa.

Zamknęłam drzwi. Justin zszedł na dół.

- Kto to był? - zapytał

- To ten chłopak, o którym ci mówiłam. On jest kuzynem Nicole.

Justin zrobił jajecznicę na śniadanie. Zjedliśmy razem przy stole. Poszliśmy na górę się przebrać. Poszliśmy popływać w basenie. O 16:00 wyszłam i poszłam do parku. 

Justin

Nel powiedziała, że idzie z Nicole. Nie wierzyłem jej. Postanowiłem ją śledzić. Szedłem za nią cały czas. W parku podeszłam do jakiegoś chłopaka siedzącego na ławce. Kiedy widziałem że go przytula i dostaje od niego kwiaty, nie wytrzymałem. 

Podbiegłem do nich. 

- Słyszałem że miałaś iść z Nicole. - powiedziałem

- Justin? Co ty tu robisz? Śledzisz mnie? - powiedziała zaskoczona moim widokiem - Przecież my nic nie robiliśmy, spotkałam się z nim, aby pogadać. 

- Tak pogadać, a kwiaty i to przytulanie? 

Byłem zły na Nelly, miałem ochotę zabić tego gnoja.

- A ty ją zostaw. To moja dziewczyna nie masz na co liczyć. - powiedziałem

Rzuciłem się na Mikiego i zacząłem się z nim bić. Nel krzyczała, żebym przestał. Mikołaj był cały zakrwawiony. 

Nel była na mnie zła, było to po niej widać. Poszedłem do samochodu i pojechałem do naszego domu.

Nelly

Zostawiłam Mikiego leżącego na trawie. Pobiegłam szybko do domu. W domu był Juss. Pakował swoje rzeczy, czy to już koniec?

- Justin ja nie zrobiłam nic złego. Poszłam z nim tylko porozmawiać. - powiedziałam

- Tak? Przytuliliście się i dał ci kwiaty, on liczył na coś więcej, jak mogłaś tego nie dostrzegać.

- Ja nic do niego nie czuję. - powiedziałam - Dlaczego się pakujesz?

- Zabieram swoje rzeczy. Powinniśmy zrobić sobie przerwę, odpocząć od siebie. Jadę do swojego mieszkania zostanę tam na kilka dni. - powiedział Justin

- Nie proszę, zostań. 

Justin wyszedł, zostawił mnie samą. Źle zrobiłam spotykając się z Mikim. Może Justin ma rację powinniśmy od siebie odpocząć. Czas pokaże jak będzie dalej. Ja kocham Justina, nie pozwolę mu odejść na zawsze. 

Poszłam do pokoju i oglądałam moje zdjęcia z Justinem. Są takie słodkie.

Justin

Pojechałem do mojego mieszkania. Nie wiem czy dobrze robię. Nie mam pojęcia czy powinienem ją zostawiać samą. 

Poszedłem do mojego pokoju i włączyłem laptopa. Na Skype zadzwoniła do mnie Nicole.

- Cześć - powiedziałem

- Cześć - powiedziała Nicole - Czemu Nelly dzwoniła do mnie z płaczem, że ją zostawiłeś samą?

- Widziałam ją z twoim kuzynem Mikim. Przytulali się i dostała od niego kwiaty. Byłem na nią zły i postanowiłem zrobić przerwę. Teraz nie wiem czy dobrze zrobiłem?

- Słuchaj on jest moją najlepszą przyjaciółką, i wiem że ona cię kocha. Może popełniła błąd, ale na pewno tego żałuje.

Gadałem jeszcze chwile z Nicole. Poszedłem spać byłem wymęczony.

***********************************************************************************************************
I jak 12?

Komentujcie <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz