Dziś mój pierwszy dzień w nowej szkole w Hollywood. Budzik obudził mnie dokładnie o 8:45. Wstałam i zeszłam na dół, gdzie moja mama robiła tosty z serem i szynką.
- Cześć mamuś - powiedziałam radośnie
- Cześć Nelly. - odpowiedziała
Wzięłam talerz i nałożyłam sobie dwa tosty. Zjadłam i włożyłam naczynia do zmywarki. Poszłam na górę wzięłam prysznic i ubrałam się. Delikatnie się umalowałam po czym wzięłam swoją torebkę i mama zawiozła mnie do szkoły. W szkole poznałam Nicole, Scotta i Justina, któremu zależy tylko na podrywaniu ładnych dziewczyn. Gdy wróciłam do domu na lodówce był liścik od mamy napisała " kochana Nelly razem z tatą wyjeżdżamy na 3 dni w sprawach służbowych, mamy nadzieje że sobie poradzisz masz przecież 17 lat " . Zadzwoniłam do Nicole i zaprosiłam ja do siebie na noc. Za 10 minut usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Cześć Nelly - powiedziała Nicole
- Cześć - odpowiedziałam - chodź do mnie do pokoju położysz torbę.
- Okey - odpowiedziała.
Poszłam z Nicole odłożyć torbę. Usiadłyśmy na kanapie i oglądałyśmy film. Zjadłyśmy kolacje i poszłyśmy spać. Rano obudziłyśmy się o 7:00, zjadłyśmy kanapki, umalowałyśmy się i poszłyśmy do szkoły. W szkole zauważyłyśmy Scotta i podeszłyśmy do niego.
- Hej Scott - powiedziałyśmy równo.
- Hej - odpowiedział - chodźmy żeby się nie spóźnić.
Lekcje minęły dość szybko. Po szkole udałam się do domu, ale kiedy wychodziłam usłyszałam moje imię, obróciłam się żeby zobaczyć kto to.
- Nelly czekaj - powiedział Justin
- Co chcesz? - odpowiedziałam
- Może pójdziemy razem na jakiś koktajl? - zapytał
- Nie, nie mogę.- odpowiedziałam.
- A jutro? - zapytał
Już nic nie odpowiedziałam, pobiegłam szybko do domu. Byłam zmęczona zjadłam kanapkę, umyłam się i poszłam spać. Obudziłam się o 8:45, prawie zaspałam. Szybko się ubrałam i umalowałam, zjadłam kanapkę i pobiegłam do szkoły. Dotarłam tuż przed dzwonkiem. Dziś lekcje były wyjątkowo nudne. Zadzwonił dzwonek, wracałam już do domu. Gdy nagle ktoś pociągnął mnie za nadgarstek, wtedy zobaczyłam Justina.
- Czego chcesz? - powiedziałam zdenerwowana.
Przybliżył się do mnie i pocałował mnie delikatnie, byłam zdezorientowana. Zaczął mnie całować coraz bardziej namiętnie, przerwałam jego pocałunek.
- Zwariowałeś?! Czego chcesz? - powiedziałam
- Chcę z tobą być, być twoim jedynym. Jesteś taka śliczna, pozwól mi być twój. - powiedział
- Żartujesz sobie?! - powiedziałam
- To nie żart. Będziesz moją dziewczyną? - zapytał
Nic nie odpowiedziała.
- To jak będziesz moją dziewczyną czy nie? - zapytał ponownie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz